Zdarza się, że narzekamy na dzieci i młodzież w kontekście szkoły – nie chcą się uczyć, nie słuchają na lekcjach, wygłupiają się i rozmawiają, nic nie pamiętają chociaż “to było”, najchętniej cały czas siedzieliby z nosami w telefonach. Być może zdarza się niektórym z Was myśleć, że są niegrzeczni, leniwi, że to przez elektronikę. Jednak co tak naprawdę się za tym kryje? Na pewno nie lenistwo i niegrzeczność. A nasze dorosłe sposoby na motywowanie mogą paradoksalnie nasilać niechęć do szkoły.

Samoregulacja w szkole – czemu bywa tak trudno o skupienie i zapamiętywanie informacji

Znasz to? Lekcja trwa, a dzieci wiercą się, rozmawiają, odpływają myślami. Albo czas powtórzyć co nieco w domu przed sprawdzianem, a dziecko się buntuje albo totalnie nie może się skupić? Rodzic czy nauczyciel reaguje: „Skup się!”, „Przestań przeszkadzać!”. Ale zamiast poprawy, często pojawia się jeszcze więcej zamieszania, a koncentracja spada.

Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić? Z pomocą może tu przyjść samoregulacja w edukacji i moja autorska metoda ZUZA, która składa się z czterech kroków:

  • Zrozumienie,
  • Ukojenie,
  • Zadbanie o potrzeby,
  • Adaptacja (akceptacja + działanie).

Każdy z tych kroków możemy przełożyć na cztery obszary samoregulacji: ciało i zmysły, emocje, umysł i relacje.

Dlaczego dzieci i nastolatki nie chcą się uczyć? Hamowanie limbiczne

Zanim zastosujemy jakąkolwiek strategię, warto najpierw zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje w mózgu – bowiem każda strategia bez zrozumienia może być po prostu chybiona. Często nasze dorosłe strategie w szkole i w domu opierają się w dużej mierze na odwołaniu do samokontroli ucznia – napominanie, przekonywanie, że trzeba, próby motywowania nagrodami i karami, straszenie ocenami. Tylko… czy to pomaga? I czy działa na dłużej?

Popatrzmy zatem przez lupę samoregulacji – na to, co dzieje się z mózgami dzieci i młodzieży, kiedy nie mogą się skupić, nie chcą się uczyć i zaczynają “przeszkadzać” na lekcjach? Czemu tracą motywację? Nie dlatego, że są niegrzeczni czy leniwi, ale dlatego, że pod wpływem przeciążenia stresorami i wysiłkiem poznawczym następuje tzw. ucieczka zasobów poznawczych czy też, jak to określa Stuart Shanker, “hamowanie limbiczne”

WEBINAR Dziecko w szkole ze spokojem. Zrozumieć i przezwyciężyć trudności szkolne

Webinar
Dziecko w szkole ze spokojem

Tu znajdziesz wiedzę i rozwiązania

Hamowanie limbiczne w szkole – dlaczego dzieci nie mogą się skupić

Stuart Shanker, autor podejścia Self-Reg opartego na samoregulacji, opisuje zjawisko hamowania limbicznego (ang. limbic braking). To mechanizm, w którym mózg limbiczny „wciska hamulec” w pracy kory przedczołowej. Robi to w momencie kiedy zaczyna brakować zasobów glukozy dostępnej dla mózgu zużywanej przez stres i wysiłek poznawczy.

OK, nie dzieje się tak dosłownie, jednak w momencie przeciążenia i zużycia zasobów energii znacząco zwiększa się pobudzenie i napięcie, a aktywność mózgu przełącza się z trybu myślącego związanego z korą nową na bardziej intensywną aktywność w układzie limbicznym – emocjonalnym i reagującym dość szybko, ale nie zawsze mądrze i spokojnie.

Co to oznacza w praktyce?

W takim momencie, kiedy następuje “hamowanie limbiczne” pogarsza się:

  • zdolność do koncentracji,
  • pamięć robocza,
  • planowanie i rozwiązywanie problemów.

Mózg przekierowuje energię z wyższych funkcji (myślenie, koncentracja, analizowanie) na reakcje bardziej pierwotne – walkę, ucieczkę lub zamrożenie. Uwaga dziecka szybko się wyczerpuje, rośnie podatność na rozproszenia, pojawia się niechęć do wysiłku intelektualnego („to za trudne”, „nie chce mi się”, “dobra, podam pierwsze lepsze rozwiązanie, może akurat będzie dobre”).

Problemy z zachowaniem w szkole to sygnały przeciążenia i nieudane próby samoregulacji

Podczas hamowania limbicznego nasila się też pobudzenie – to ono w dużej mierze odpowiada za tzw. “wygłupy”, które zresztą są (być może nieudaną, ale jednak) próbą wyregulowania pobudzenia i napięcia, podobnie jak rozmawianie z kolegami czy koleżankami. W efekcie dziecko czy nastolatek nie jest w stanie się skupić, nawet jeśli bardzo chce.

Z zewnątrz wygląda to jak „lenistwo”, „brak motywacji” albo “niegrzeczne zachowanie”, ale to w rzeczywistości sygnał, że jego układ nerwowy chroni się przed przeciążeniem i próbuje przeróżnymi sposobami odzyskać równowagę (często w nieumiejętny sposób, który utrudnia nauczycielom prowadzenie lekcji, a samego ucznia jeszcze bardziej rozregulowuje).

WEBINAR Dziecko w szkole ze spokojem. Zrozumieć i przezwyciężyć trudności szkolne

Webinar
Dziecko w szkole ze spokojem

Tu znajdziesz wiedzę i rozwiązania

Dlaczego tradycyjne metody motywowania w szkole nie działają. Błędne koło stresu

W momentach kiedy znika koncentracja, a materiału jeszcze dużo do powtórzenia, my, dorośli zazwyczaj wywieramy nacisk: napominamy, przekonujemy, że trzeba, próbujemy motywować nagrodami i karami, straszymy ocenami i maturą itd. Niestety, ten nacisk wtedy kiedy włącza się hamowanie limbiczne, może przynieść więcej szkód niż korzyści.

Kiedy naciskamy, możemy uzyskać dwojaki skutek:

  • dziecko czy nastolatek nadludzkim wysiłkiem zmusza się do pracy, przekraczając swoje “hamulce limbiczne”, siegając do rezerw energii i je wyczerpując (a jeśli to dzieje się często, niestety negatywnie odbija się na jego zdrowiu psychicznym).
  • dziecko czy nastolatek wchodzi w reakcję zamrożenia czyli pozornie się “uspokaja” (czyli przynajmniej nie przeszkadza w lekcji), ale niewiele zapamiętuje i jest jakby nieobecne myślami.

Nasze motywowanie i naciski a niechęć do nauki u dzieci i młodzieży

Dodatkowo, w obu tych przypadkach mózg i układ nerwowy dziecka czy nastolatka zaczyna kojarzyć szkołę i naukę z czymś nieprzyjemnym i zagrażającym. Takie skojarzenia z kolei nasilają stres, którego doświadcza w szkole i podczas nauki, co może nasilać trudności z koncentracją, a dodatkowo nasilać zachowania, które określamy jako trudne (“rozrabianie”, bunt, przeszkadzanie w lekcjach itd.), odreagowywanie emocjonalnie oraz coraz bardziej pogłębia niechęć do szkoły i spadek motywacji.

Powstaje więc błędne koło stresu i zniechęcania do nauki:

  • u dzieci i młodzieży pod wpływem przeciążenia włączają się hamulce limbiczne,
  • my naciskamy,
  • to wywołuje dodatkowy stres i dalsze wyczerpanie energii zamiast jej regeneracji oraz niechęć do nauki,
  • my naciskamy jeszcze mocniej
  • niechęć rośnie jeszcze bardziej
  • i tak dalej.

A co niby im te zasoby wyczerpuje? czyli 4 obszary samoregulacji

No ale zaraz, co niby im wyczerpuje te zasoby poznawcze? Gry i filmiki na TikToku? Czym niby są tacy przeciążeni? Gadaniem na lekcjachi heheszkowaniem? No niezupełnie. Warto tu zrozumieć głębiej pojęcie stresu – a stres to wszystko, co wytrąca nasze organizmy z równowagi, wywołuje mobilizację w układzie nerwowym i wymaga nakładów energii (glukozy) potrzebnej na to, by tę równowagę przywrócić.

W tym także wysiłek umysłowy – on także wyczerpuje zasoby glukozy. Mózg jest bardzo energożerny, a w procesie skupiania uwagi bierze udział tak naprawdę całe ciało. Zazwyczaj by się skupić, zastygamy w bezruchu, z mięśniami napiętymi tak, by utrzymywały postawę pełną skupienia – to dlatego po dłuższej pracy przy komputerze albo jeździe samochodem wstajesz cała obolała lub cały obolały.

Stres a nauka i zachowanie. 4 obszary samoregulacji

Oprócz wysiłku umysłowego pamiętajmy też o stresorach “w tle” w poszczególnych obszarach samoregulacji:

  • ciało i zmysły: np. hałas, jarzeniówki, twarde krzesło, brak ruchu;
  • emocje: np. lęk przed oceną, poczucie wstydu, napięcia z domu lub z rówieśnikami;
  • umysł: np. zbyt szybkie lub zbyt wolne tempo, nieprzewidywalność albo nuda, nadmiar materiału, zadania nieadekwatne do możliwości, świadomość współczesnych problemów społecznych i światowych;
  • relacje: konflikty w klasie, presja grupy, rezonowanie z napięciem dorosłych.

Co możemy zrobić, czyli samoregulacja w praktyce

Co więc możemy zrobić zamiast naciskania kiedy włączają się hamulce limbiczne? Najważniejsze, by pamiętać, że kiedy uczeń czy uczennica się wierci, gada albo odpływa myślami i przestaje skupiać, jego układ nerwowy mówi: „Potrzebuję ulgi”. Zamiast strofować czy zwiększać presję, możemy:

  • pomóc mu lub jej w ukojeniu układu nerwowego – łagodnym spojrzeniem i tonem głosu, nienaciskaniem i bezpieczną relacją, a także z pomocą przeróżnych strategii sensorycznych (czyli krok 2 metody ZUZA: Ukojenie) – więcej o tym znajdziesz w webinarze Dziecko w szkole ze spokojem,
  • stworzyć warunki, w których zadbamy o potrzeby młodych układów nerwowych (krok 3 metody ZUZA czyli Zadbanie o potrzeby):
    • wyeliminujemy niepotrzebne stresory (np. jaskrawe oświetlenie zmienimy na łagodniejsze, zmniejszymy chaos wizualny, dostosujemy tempo do indywidualnych potrzeb),
    • stworzymy miejsce i czas na odpoczynek i regenerację  oraz
    • damy młodym ludziom poczucie bezpieczeństwa na różnych poziomach:
      • fizycznym,
      • sensorycznym,
      • emocjonalnym,
      • poznawczym i
      • relacyjnym.
  • krok po kroku poszerzać możliwości poznawcze z akceptacją tego, jak funkcjonują poszczególne mózgi, w tym biorąc pod uwagę nieneurotypowość, ale też budując w uczniach świadomość, co każdemu z nich pomaga się skupić i co im w tym przeszkadza (krok 4 metody ZUZA: adaptacja = akceptacja + akcja)
samoregulacja w szkole

Webinar
Dziecko w szkole ze spokojem

Tu znajdziesz wiedzę i rozwiązania

A jak to wygląda w praktyce? 5 pomysłów na samoregulację i lepszą naukę

Zredukujmy stres i dajmy dzieciom i młodzieży poczucie bezpieczeństwa

  • zadbajmy o przyjazne zmysłom środowisko (cisza, światło, porządek),
  • twórzmy atmosferę współpracy, a nie rywalizacji,
  • nie przeładowujmy dzieci nadmiarem informacji.

Budujmy ciekawość i poczucie wpływu

  • pytajmy dzieci, jak lubią się uczyć,
  • dawajmy im wybór i przestrzeń do własnej inicjatywy,
  • pamiętajmy, że uczenie się jest skuteczniejsze, gdy dziecko samo podejmuje aktywność.

Dbajmy o relacje

  • zadbajmy o wspierające relacje nauczyciel–uczeń i dobre więzi między dziećmi,
  • zadbajmy o to, by każdy uczeń czuł się ważny, zauważony i doceniony.

Uczmy samoświadomości

  • rozmawiajmy z dziećmi o tym, co pomaga im się skupić, a co przeszkadza,
  • pomagajmy im rozpoznawać sygnały z ciała i emocji, zamiast narzucać gotowe rozwiązania.

Dajmy młodym mózgom czas na regenerację

  • stosujmy krótkie przerwy ruchowe w trakcie lekcji, kiedy widać, że pogarsza się skupienie uczniów,
  • dostosowujmy poziom aktywości do pobudzenia i możliwości uczniów na dany moment,
  • nie przeciążajmy niepotrzebnie mózgów
  • pamiętajmy o tym, że zmęczony mózg uczy się gorzej, a przerwy i odpoczynek wspomagają konsolidację, czyli utrwalanie wiedzy. Niewypoczęty mózg źle przyswaja informacje i jest mało kreatywny.
  • zarządzajmy energią uczniów i ich pobudzeniem. Nie tylko czasem i nie tylko materiałem.

Dzięki temu szkoła i nauka przestanie być polem walki, a stanie się przestrzenią, w której dzieci mogą rozwijać się w zgodzie ze sobą we wszystkich obszarach – w ciele, emocjach, umyśle i relacjach.

A Ty? W jakim obszarze najczęściej widzisz stresory u swojego dziecka albo w swojej klasie – w ciele i zmysłach, emocjach, umyśle czy relacjach? Co pomaga mu się skupić i zapamiętywać?

Po więcej informacji, strategii i rozwiązań zapraszam:

  • do obejrzenia webinaru
  • na konsultacje
  • na warsztaty dla rodziców i dla nauczycieli – wkrótce (zapisz się na listę zainteresowanych poniżej, aby nie przegapić)

Dla rodziców

Dla nauczycieli

Dołącz do mojego newslettera Pełnia równowagi w środku chaosu

To nieregularny list, który piszę wtedy, gdy naprawdę mam coś, co może Ci posłużyć. Znajdziesz w nim:

  • refleksje o samoregulacji, która nie „uspokaja”, tylko przywraca kontakt ze sobą,
  • wskazówki do zastosowania w codziennym życiu rodzica, nauczyciela, człowieka,
  • inspiracje, jak budować wewnętrzną siłę i elastyczność – nawet w środku codziennego zamieszania.

Nie obiecuję regularnych, cotygodniowych maili – to po prostu nie moja bajka, mam swoje rytmy i “pływy” i do nich się dostosowuję. Obiecuję autentyczność i treści, które będą z głębi moich przemyśleń, prawdy, wiedzy i doświadczenia.

Nie uczę ciszy i udawanego spokoju. Uczę życia w zgodzie ze sobą.

Zapraszam.

Zostaw komentarz