Żyjemy w czasach, w których troska o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży staje się nie tyle opcją, co koniecznością. Coraz więcej młodych ludzi zmaga się z lękiem, depresją, przeciążeniem, trudnościami z zachowaniem i trudnościami emocjonalnymi.
Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży – dzisiejszy priorytet
Dużo pisze się o potrzebie zwiększenia dostępności do psychologów w szkołach tak, by mogli reagować i wspierać dzieci i młodzież. I to bardzo ważne. Jednak potrzebujemy czegoś więcej – dobrych relacji: w domach, w szkołach, w relacjach między rówieśnikami (które potrzebujemy wspierać my – dorośli). I codziennych dobrych interakcji, bez dużego napięcia i z życzliwością.
Czym jest zdrowie psychiczne? Definicja WHO
Zacznijmy od definicji zdrowia psychicznego określonej przez WHO:
“Zdrowie psychiczne to stan psychicznego dobrostanu, który umożliwia ludziom radzenie sobie ze stresami życiowymi, realizację swoich możliwości, dobrą naukę i pracę oraz wnoszenie wkładu w życie swojej społeczności. Ma ono wartość wewnętrzną oraz instrumentalną i stanowi integralną część naszego ogólnego dobrostanu.”

Zdrowie psychiczne w praktyce – rezyliencja dzięki samoregulacji
Radzenie sobie ze stresami życiowymi to rezyliencja, a ta powstaje dzięki zdolności do samoregulacji, która z kolei tworzy się w momentach, kiedy wyregulowany dorosły pomaga wyregulować się dziecku. Realizacja możliwości, dobra nauka i praca oraz chęć wnoszenia wkładu w życie społeczności także zależą od samoregulacji, a więc od bezpiecznego, wspierającego środowiska i dobrych relacji.
Dobrostan jako część zdrowia psychicznego
W tym wszystkim ważny jest psychiczny dobrostan – i to jest coś, o co my, dorośli, powinniśmy przede wszystkim dbać – nie o sukcesy, oceny, posłuszeństwo, ale przede wszystkim o to, by dziecko czy nastolatek rozumiał_, co prowadzi go do dobrostanu – nie chwilowego, ale całościowego. A więc, by rozumiało swoje potrzeby, wrażliwości oraz wiedziało, co przywraca mu równowagę, zasoby poznawcze i pozwala funkcjonować optymalnie.
Zdrowie psychiczne – cztery filary
W tym artykule zapraszam Cię do przyjrzenia się pierwszemu z czterech kluczowych obszarów, które tworzą fundament zdrowia psychicznego dziecka: relacji i stylu wychowawczego. Pozostałe ważne według mnie elementy to samoregulacja i współregulacja, zmiana kultury wychowania oraz cztery kroki ZUZA samoregulacji.
Relacja jako fundament zdrowia psychicznego dziecka
Zdrowie psychiczne buduje się nie w gabinecie psychologa, ale przede wszystkim w relacjach na co dzień – poprzez budowanie zdolności do samoregulacji, współregulacji i rezyliencji (chociaż w kryzysie warto się zwrócić do specjalisty – psychologa lub psychoterapeuty albo psychiatry, by nas wsparli w trudnym momencie).

Na te zdolności ogromny wpływ mamy my, dorośli i środowisko, jakie budujemy dla naszych dzieci i młodzieży:
- wspierające, pełne zrozumienia i spokojne
- czy pełne napięcia, krytyczne i karzące.
Oczywiście, zdrowie psychiczne ma szansę ukształtować się raczej w tym pierwszym. I nie wymaga to jakichś wielkich działań, ale powtarzalnych, drobnych dobrych interakcji, raczej regulujących niż prowadzących do dysregulacji.
Dobre relacje – nie płatki śniegu, ale silne drzewa
I nie chodzi o pobłażanie i tworzenie pokolenia płatków śniegu. Troska o zdrowie psychiczne nie polega na ochronie przed każdą trudnością, ale na budowaniu wewnętrznych zasobów, które pomogą młodemu człowiekowi radzić sobie w świecie pełnym wyzwań. A tymi zasobami są m.in.:
- wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa,
- zaufanie do siebie i świata (niekoniecznie to naiwne, oparte na wierze, że wszystko będzie dobrze, ale na myśleniu “poradzę sobie, a jeśli będzie mi trudno, mogę poszukać wsparcia w innych i poprosić o pomoc”).
Mądre rodzicielstwo i nauczycielstwo wspierają zdrowie psychiczne
Prawdziwe wsparcie nie polega bowiem na usuwaniu wszystkich przeszkód sprzed nóg, ale rozróżnianiu, które przeszkody młody człowiek może pokonać sam, a z którymi potrzebuje pomocy. Z którymi stresorami sobie poradzi, a które całkowicie uniemożliwią rozwój, zabiorą zasoby poznawcze potrzebne do rozwiązywania problemów i pokonywania wyzwań, sparaliżują (reakcja zamrożenia) albo sprawią, że młody człowiek będzie postrzegał świat jako wrogi i zagrażający, więc zamiast się rozwijać, będzie wciąż walczył na różne sposoby lub uciekał czy unikał (reakcja walki lub ucieczki).
Styl autorytatywny – równowaga między bliskością a granicami – a rozwój społeczny i emocjonalny
Badania potwierdzają, że dzieci wychowywane w ten sposób osiągają najwyższy poziom rozwoju społecznego i emocjonalnego. Styl autorytatywny w nauczaniu podnosi kompetencje społeczne, odpowiedzialność i dojrzałość uczniów, tworząc jednocześnie przyjazne i dojrzałe środowisko w klasie.
Zdrowie psychiczne zaczyna się w relacji
Relacja to fundament wszystkiego. To właśnie w bezpiecznej, pełnej zrozumienia relacji dziecko czy nastolatek rozwija poczucie bezpieczeństwa, odporność psychiczną i zdolność do samoregulacji. Tak naprawdę to nie narzędzia, strategie czy gotowe rozwiązania zmieniają życie dziecka, ale codzienna jakość kontaktu z dorosłym, który potrafi być przy nim naprawdę, towarzysząc ze spokojem wynikającym z tego, że jest w stanie pomieścić emocje i swoje i dziecka, nie wybuchając i nie wchodząc w reakcje walki lub ucieczki czy reakcję zamrożenia, z empatią, z szacunkiem dla indywidualnych potrzeb i wrażliwości dziecka.
Relacja, ale jaka? Styl wychowania a zdrowie psychiczne dziecka
To, jaką relację stworzymy z dzieckiem i czy będzie ona wspierać jego zdrowie psychiczne, zależy od stylu wychowawczego. Jak zwraca uwagę Stuart Shanker, zarówno w rodzicielstwie, jak i w nauczaniu najlepiej sprawdza się styl autorytatywny, który jest:
- z jednej strony oparty na cieple, uważności i wrażliwości na potrzeby dziecka/nastolatka,
- z drugiej strony na jasnych granicach i zasadach, jednak bez nadmiernych ograniczeń i kar
- buduje samodzielność dziecka poprzez wspólne decyzje i przestrzeń na wyrażanie emocji
Inne style wychowawcze a zdrowie psychiczne
Pozostałe style wychowawcze: autorytarny, permisywny (z klasyfikacji Diany Baumrind, podobnie jak autorytarny) oraz zaniedbujący (dodany przez Maccoby’ego i Martina) – zarówno w rodzicielstwie jak i nauczaniu, pozostawiają ślady na psychice, które trudno uznać za pozytywne, w tym obniżenie samooceny (co oznacza brak zaufania do siebie i w związku z tym mniejszą odporność na stres), depresje, zaburzenia lękowe lub większą agresję, a nawet zaburzenia opozycyjno-buntownicze, a także trudności w nauce.
Styl autorytarny – konsekwencje dla rozwoju dziecka
To styl wychowawczy oparty na rygorystycznej dyscyplinie, surowych regułach i bezwzględnym posłuszeństwie. W jego wyniku możemy wychować albo dzieci posłuszne, ale zmagające się z niską samooceną, brakiem szczęścia i problemami emocjonalnymi albo – pod wpływem kar, nieprzyjemnych słów i braku wzięcia pod uwagę potrzeb i możliwości dziecka – agresywne i przejawiające zaburzenia zachowania. Ten styl stosowany w nauczaniu (często posługujący się hasłem “szkoła nie jest od wychowywania, ale od nauki i wymagań”) niszczy samoocenę oraz motywację uczniów, a dla samych nauczycieli jest niezwykle obciążające.
Styl permisywny – brak granic i jego skutki
Styl permisywny to styl ciepły, ale nadmiernie pobłażający, stawiający minimalne wymagania i ignorujący nieprzestrzeganie zasad. Dzieci z takich domów wykazują niski poziom poczucia szczęścia. Często mają poważne kłopoty w szkole oraz trudności z akceptacją autorytetów. Brak stabilnych struktur prowadzi u dzieci do słabej kontroli impulsów oraz nasilonej agresji. W nauczaniu styl ten ignoruje problemy z dyscypliną i traktuje nauczanie jak przykry obowiązek, co u uczniów wywołuje brak motywacji, przewlekły lęk i słabe wyniki w nauce.
Styl zaniedbujący – wpływ na emocje i relacje
Styl zaniedbujący charakteryzuje się dystansem emocjonalnym, brakiem komunikacji oraz całkowitą obojętnością na potrzeby i punkt widzenia dziecka, a równocześnie minimalnymi wymaganiami albo ich całkowitym brakiem. Ten styl wychowawczy silnie koreluje z problemami w zachowaniu, słabym rozwojem psychospołecznym, wewnętrznym lękiem oraz niskimi wynikami w nauce.
Złoty środek – dlaczego równowaga daje najlepsze efekty
Lubię patrzeć na styl autorytarny jako złoty środek pomiędzy podążaniem za dzieckiem, a lekkim kierowaniem go we właściwą stronę. Moim zdaniem podążanie za dzieckiem – z ciekawością, bez oceniania – jest pierwszym krokiem do zbudowania solidnej relacyjnej bazy. Najpierw podążam, by poznać. Poznaję, by zrozumieć. Rozumiem, by mądrze wspierać i ukierunkowywać. Takie podejście daje poczucie bezpieczeństwa: “jestem widziany i szanowany, ktoś pomoże mi zadbać o moje potrzeby, a jednocześnie stworzy ramy i w razie czego pokieruje i nie pozwoli, żebym poszedł w niewłaściwą stronę”.
Dobra relacja jako baza dla zdrowia psychicznego
Bez takiej bazy trudno mówić o budowaniu kompetencji emocjonalnych czy życiowych (czyli zdrowia psychicznego). Dziecko potrzebuje czuć, że jest akceptowane takie, jakie jest, zanim będzie gotowe na rozwój i naukę nowych umiejętności. A równocześnie potrzebuje kogoś stabilnego, mądrego i wiedzącego, który kierunek jest tym właściwym i w razie czego pomoże ten kierunek odzyskać w łagodny sposób. Rodzic (lub nauczyciel) przewodnik.
W praktyce – jak wspierać dziecko bez nadmiernej kontroli
Zanim zareagujesz na trudne zachowanie dziecka, zatrzymaj się na moment i zapytaj:
„Co próbuje mi powiedzieć swoim zachowaniem? Jaka potrzeba może kryć się za zachowaniem dziecka/nastolatka/ucznia? Jak istotna jest dla jego rozwoju i jak się nią zaopiekować jednocześnie stwarzając łagodne ramy?”
Małe zmiany w codzienności, które wzmacniają odporność psychiczną
Troska o zdrowie psychiczne dzieci to codzienna podróż. Codzienne wybieranie obecności, łagodności, autentyczności. To też dbanie o własną samoregulację, tak by mieć dostęp do własnych zasobów poznawczych i zdolności do szukania rozwiązań problemów zamiast impulsywnego odreagowywania na dziecku. To Twoje spokojne spojrzenie, ciepły ton głosu, zatrzymanie się w trudnej chwili.
To be continued…
W kolejnych wpisach blogowych napiszę o pozostałych elementach dbania o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży.

Nieidealny, ale wystarczająco dobry rodzic i nauczyciel
I pamiętaj, nie musisz być idealnym rodzicem czy nauczycielem. Wystarczy, że będziesz wystarczająco uważnym towarzyszem-przewodnikiem. I gdzieś pośrodku, pomiędzy autorytarnym nakazywaniem i zakazywaniem a permisywnym czy zaniedbującym pozwalaniem na wszystko. Ścieżka pośrodku, w równowadze, jest zazwyczaj najlepsza. Po bokach rosną chaszcze.
Co dalej?
Jeśli chcesz pogłębiać swoją wiedzę i praktykę w temacie wspierania zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży:
- Zapisz się na mój newsletter – znajdziesz tam regularne dawki inspiracji i wsparcia.
- Umów się na konsultację – jeśli potrzebujesz indywidualnego spojrzenia na Twoją sytuację.
- Przeczytaj inne artykuły na blogu – znajdziesz tam więcej wskazówek opartych na samoregulacji, empatii i aktualnej wiedzy o rozwoju dzieci.
Bibliografia
Pisząc o stylach wychowawczych w rodzicielstwie i nauczaniu, korzystałam z artykułu Stuarta Shankera “Social-emotional learning: Measuring What Matters domain paper” w People for Education [link https://peopleforeducation.ca/report/sel-domain-paper/]
Dołącz do mojego newslettera Pełnia równowagi w środku chaosu
To nieregularny list, który piszę wtedy, gdy naprawdę mam coś, co może Ci posłużyć. Znajdziesz w nim:
- refleksje o samoregulacji, która nie „uspokaja”, tylko przywraca kontakt ze sobą,
- wskazówki do zastosowania w codziennym życiu rodzica, nauczyciela, człowieka,
- inspiracje, jak budować wewnętrzną siłę i elastyczność – nawet w środku codziennego zamieszania.
Nie obiecuję regularnych, cotygodniowych maili – to po prostu nie moja bajka, mam swoje rytmy i “pływy” i do nich się dostosowuję. Obiecuję autentyczność i treści, które będą z głębi moich przemyśleń, prawdy, wiedzy i doświadczenia.
Nie uczę ciszy i udawanego spokoju. Uczę życia w zgodzie ze sobą.
Zapraszam.









